Centrum Naturoterapii PSIONIKA
Legionów 61
21-100 Lubartów, woj. lubelskie
Czynne od poniedziałku do piątku w godz. 9-18, w soboty godz. 9-14
Zapisy: tel. 727919413
(Terapie energetyczne wykonywane są na miejscu i na odległość)
Gra w "wychodzenie z ciała” zakończyła się dla gimnazjalisty z Kraśnika wizytą u egzorcysty. Ale mogło być jeszcze gorzej: Takie zabawy mogą skończyć się nawet śmiercią – ostrzegają psychologowie.
– Podobne jak w Kraśniku historie dziwnych zachowań czy to na wskutek poszukiwania danych treści czy też zażywania narkotyków zdarzają się sporadycznie – mówi ks. Mieczysław Puzewicz, rzecznik lubelskiej kurii. – Ale w ostatnim czasie nasilają się.
Do niecodziennych wydarzeń doszło przed ok. miesiącem w jednym z gimnazjów w Kraśniku.
– To było tuż przed Świętami Bożego Narodzenia – opowiada dyrektor gimnazjum, gdzie rozegrały się sceny niczym z filmu "Egzorcysta”.
Sytuacja dotyczyła dwóch uczniów z różnych klas, którzy grali w domu w tzw. wychodzenie z ciała.
– Wtedy pierwszy raz dowiedziałem się, że jest coś takiego i że pewne wskazówki można znaleźć w Internecie - przyznaje dyrektor gimnazjum.
Potem, podczas lekcji w szkole, jeden z chłopców zaczął się dziwnie zachowywać.
– Został zabrany do gabinetu pani pedagog i tu się wszystko zaczęło – kontynuuje dyrektor szkoły. – Chłopak bluźnił, krzyczał zmienionym głosem, prężył się. To rzeczywiście była sytuacja nietypowa i to wzbudziło niepokój dwóch pedagogów, którzy byli w pokoju.
Nauczyciele wezwali rodziców ucznia. O pomoc poproszono też księdza, który prowadzi zajęcia w szkole. Modlił się za chłopca. – Byłem z nim do czasu, aż został przewieziony przez rodziców do egzorcysty – przyznaje duchowny, który był jednym ze świadków nietypowego zachowania dziecka.
– Rzeczywiście spotkali się z egzorcystą – przyznaje ks. Puzewicz. – Egzorcysta może rozpoznać czy ma do czynienia z objawami opętania czy przyczyny takiego zachowania są zupełnie inne.
A jaki był finał tej wizyty? To tajemnica. Podobna sytuacja powtórzyła się dwa dni później. Dotyczyła drugiego z chłopców. Interweniowali rodzice. Dyrekcja gimnazjum zapewnia, że dziwne zachowania uczniów miały charakter incydentalny. Od grudnia podobne rzeczy nie miały już miejsca.
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120131/KRASNIK/469032831
Komentarze: