01
01
Warsztaty Samorozwoju Czytaj więcej
02
02
Kurs Pięciu Przebudzeń Czytaj więcej
03
03
Warsztaty Medytacji Czytaj więcej
04
04
Coaching życiowy Czytaj więcej

Odczuwanie cierpienia

Nadrzędna kategoria: Blogi Kategoria: Paweł Karwat
Paweł Karwat
Bookmark and Share

Każdy z nas zna cierpienie ze swojego doświadczenia. Jest ono jedną z głównych rzeczy, jakich jesteśmy pewni. Możemy wierzyć w co chcemy, mówić co chcemy, robić co chcemy - cierpienie istnieje, cierpienia doświadczamy i od cierpienia szukamy drogi wyzwolenia.

Cierpienie może stać się dla nas symbolem porażki lub wyzwania. Cierpię i mam dwa wyjścia: uznać, że przegrywam lub przegrałem swoje życie, lub też obudzić się i zacząć pracować nad sobą.

Wtedy potrzeba pomocy specjalisty.

W chwilach wielkiego cierpienia odbiera nam tzw. zdrowy rozsądek, nie myślimy wtedy racjonalnie. Wielkie cierpienia są w istocie efektem małych cierpień. Jeśli chcesz zapobiegać wielkim cierpieniom, to zacznij pracować z małymi.

Rozpocznij już teraz, tu i teraz. Przede wszystkim uświadom sobie swoje cierpienie, połącz się z nim, przywołaj je do swojej świadomości.

Z reguły uciekamy od cierpienia. Taką ucieczką może stać się dla nas wszystko, łącznie z religią, z duchowością, z medytacją.

Jesteśmy w stanie przez wiele lat wykonywać praktyki medytacyjne, ale bez świadomego kontaktu z cierpieniem one nie zadziałają.

Dlaczego nie odnosi się często sukcesu w stosowaniu metod samouzdrawiania? Jako że brakuje świadomości. Wykonujemy mechanicznie ćwiczenie, ale nie potrafimy wejść w kontakt z naszym cierpieniem, z naszym problemem.

Nawet najlepsze techniki nie zdziałają, jeżeli nie będziemy świadomi swojego cierpienia. Gdy mam chory narząd to pierwsze, co robię, to kontaktuję się ze swoim cierpieniem w tym narządzie.

Łączę się z nim i szukam potem tego, kto cierpi, cierpiącego ego, jako że to ono stanowi podstawę choroby.

Ego utrwala wzorzec mentalny i energetyczny w ciele. Samouzdrawianie możliwe jest tylko wtedy, gdy usuwamy ego.

Dlatego łatwiej jest poddać się terapii innej osoby, np. bioenergoterapeuty, jako że wtedy odwracamy się od ego, płacimy, mentalnie i fizycznie otwieramy się na drugą osobę i odpowiada na to nasze ciało energetyczne.

Są ludzie, których nie można uzdrowić z prostych przypadłości, jako że są bardzo szczelnie zamknięci w klatkach ego.

W końcu choroba będzie ich dręczyć, aż może, pewnego dnia się otworzą. Chyba że potraktują ją jako porażkę, zacietrzewią się w swoim ego na dobre.

Gdy mamy małe cierpienie, nie powinniśmy biec z nim do naszego bioenergoterapeuty: ćwiczmy się w gaszeniu małego pożaru, a będziemy potrafili ugasić wielki pożar.

Gdy w życiu spotyka nas wielkie cierpienie to jest ono skutkiem tego, że nie uzdrowiliśmy się z małych cierpień, tych codziennych, które tłumimy, które ignorujemy włączając telewizję, pijąc alkohol, paląc papierosy lub instalując grę komputerową albo czytając książkę, które pozwalają nam uciekać i poprawiać sobie humor.

Potrzeba rozrywki znaczy, że cierpimy, że mamy jakiś problem. Jeżeli używamy do jego rozwiązania środków chemicznych, używek to wcale nie zwyciężamy, osłabiamy tylko świadomość cierpienia.

Bookmark and Share

Komentarze:

Copyright 2011 Odczuwanie cierpienia.
Templates Joomla 1.7 by Wordpress themes free